Szybko poszło

  Nieco ponad dwie i pół doby - tyle czasu potrzebowali chętni do startu na Trasie Rodzinnej w Gliwicach, by zapełnić listę startową. Listę, dodajmy, powiększoną w stosunku do ubiegłego roku... W każdym razie - zgłoszenia na te zawody już są zamknięte, wobec czego tym, którzy się zapisali (75 zespołów, prawie 270 osób!), pozostaje opłacić wpisowe i spokojnie czekać prawie dwa miesiące.

 Ci, którzy mieli ochotę się zgłosić - ale, z różnych powodów, nie zdążyli - mają zaś teraz do wyboru kika opcji. Oto one:

a) obrazić się na cały świat, na Rajd Miejski 360° w Gliwicach w szczególności. Nasza rekomendacja - 0/10, szkoda zdrowia na takie nerwy.

b) konsekwentnie próbować jednak się dopisać, nękając organizatorów telefonami. Uprzedzając te starania - daremny trud. Rekomendacja - jak wyżej, 0/10, tyle, że nerwy tracą również organizatorzy...

c) konsekwentnie próbować się dopisać, zgłaszając na listę rezerwową. Zgłoszenia można wysłać mailem (kontakt na stronie zawodów), ale - w najbliższym czasie nie oczekiwałbym, że się jakieś miejsca na liście zwolnią. Nie po to przecież zgłaszający się na wyścigi wpisywali się na listę, by z niej uciekać po trzech dniach. Aczkolwiek, już w maju, może to wyglądać lepiej... Nasza rekomendacja - 4-5/10

d) wobec niemożliwości zgłoszenia się i wystartowania na trasie rodzinnej - zgłoszenie się i start w Rajdzie Miejskim w Gliwicach! To naprawdę nie jest taka straszna sprawa; zawody kończyły dzieciaki (to jest, młodzież, oczywiście) w wieku 10 lat. Po drugie - nie trzeba pokonywać całej trasy, jeśli zmęczenie okaże się zbyt wielkie. Należy tylko dotrzeć do mety. Nasza rekomendacja - 11/10!